Historia

Jak to się zaczęło...

Pierwotnie zaplanowana izba pamięci dla piekarzy z czasem przeobraziła się w muzeum - placówkę edukacyjną i kulturową

Twórcę Muzeum Chleba Piotra Mankiewicza zaliczyć należy do pasjonatów kolekcjonerstwa najwyższego szczebla. Jak zawsze wszystko zaczęło się od niewinnego "zbieractwa" i kupowaniu eksponatów na targach starości, ale gdy zbiory zaczęły zajmować coraz większą przestrzeń przyszła myśl o stworzeniu muzeum.

Zrodził się nawet pomysł by muzeum to umieścić w starej zabytkowej kamienicy zbudowanej przez rzemieślnika-piekarza w Bytomiu przy ul. Jainty. Dzięki urzędnikom miejskim nie doszło to do realizacji a kamienica -zabytek - z pięknym frontonem, zabytkowym piecem w sklepie i piekarskim na zapleczu nadal niszczeje.
Z tej to przyczyny Muzeum znalazło swoje miejsce w Radzionkowie. Poprzez zbudowanie części muzeum od podstaw i zaadaptowaniu istniejących hal magazynowych Piotr Mankiewicz dopiął swego. W dniu 26.04.2000r. nastąpiło uroczyste otwarcie i poświęcenie Muzeum Chleba, w obecności władz miejskich wojewódzkich i przedstawiciela wicepremiera Leszka Balcerowicza.

Były też listy gratulacyjne między innymi od arcybiskupa Damiana Zimonia.

Założeniem twórcy Muzeum było udostępnienie piekarzom i cukiernikom miejsca na gromadzenie starych, zabytkowych narzędzi pracy. Muzeum Chleba miało być ukoronowaniem ciężkiej pracy piekarza, od zarania dziejów decydującej o sytości lub głodzie całych narodów. To ta grupa rzemieślnicza była adresatem muzeum. Twórcy muzeum marzyła się współpraca, wspólne uzupełnianie zbiorów, wymiana wiedzy, wspomnień, doświadczeń. Stało się jednak inaczej.  Muzeum Chleba gromadzące kolekcjonerskie zbiory Piotra Mankiewicza stało się placówką oświatową ogólnie dostępną, a przede wszystkim dla dzieci i młodzieży. Tu można się zapoznać z historią chleba, z szacunkiem dla niego, jak i z maszynami i urządzeniami do jego produkcji wykorzystywanych. Zbiory obejmują już kilka tysięcy eksponatów w postaci maszyn i urządzeń, pocztówek, zdjęć, obrazów, grafik, publikacji czy książek. Nie wszystkie mogą być już udostępnione zwiedzającym, których w ciągu 2-ch lat było 85 tys.

Muzeum ulegało ciągłym zmianom. Udostępniono salę "bacówkę" utrzymaną w góralskim stylu i wykonaną przez autentycznych górali. Tu zwiedzający mogą poczekać na swoją kolejkę w zwiedzaniu lub przysiąść na chwilę refleksji po zwiedzaniu. Następnie muzeum powiększyło się o "starą" szkołę - wiernie odtworzoną dawną klasę szkolną sprzed kilkudziesięciu, a nawet stu laty.

Muzeum jest również otwarte na inne propozycje wykorzystania swoich pomieszczeń np. dla spotkań grup społecznych, narad czy kameralnych występów artystycznych, charytatywnych.

Muzeum jest członkiem:

Szukaj nas na:

Nasi partnerzy